niedziela, 3 maja 2015

Rozdział 1


    Tego dnia było bardzo ładnie, chociaż było chłodno na dworze, ponieważ wiał zimny wiatr. Jak każdego dnia wyszłam o 7.30 do szkoły. Oczywiście nie obyło się bez spotkania się z moim byłym chłopakiem Justinem.  Bolało mnie to, że nie jesteśmy już razem, a i tak musimy się codziennie widywać.  Chciałabym do niego wrócić. Zdradził mnie więc nie mogę do niego wrócić. Sama nawet nie wiem z kim. Dowiedziałam się o tym od Juliet. Jest moją przyjaciółką od trzech lat czyli od tylu,od ilu mieszkam w Barcelonie, więc miałam pewność, że mówi prawdę.  
   Gdyby można było wymazać z pamięci jakąś sytuację, wybrałabym właśnie tą, rozstanie z Justinem. Nie chce już do tego wracać. Nie będę przez całe życie użalać się nad jednym chłopakiem, który nie był mnie wart. Przed szkołą poszłam po Juliet, żebyśmy razem poszły do szkoły. Zadzwoniłam dzwonkiem , a drzwi odtworzył mi jej tata

 -Juliet nie ma, wyszła 10 minut temu ze swoim chłopakiem- z uśmiechem na twarzy odpowiedział tata Juliet.
Byłam zdziwiona, ponieważ Julia (czasami mówiłam do niej polskim odpowiednikiem imienia Juliet) nic nie mówiła mi o żadnym, nowym chłopaku.
 -Wie Pan może jak on ma na imię lub gdzie mieszka?-spytałam bardzo zdziwionym głosem
 -Nie mam pojęcia jak ma na imię. Wiem tylko, że mieszka gdzieś nie daleko i chodzi do waszej szkoły
 -Chodzi do naszej szkoły?!-spytałam
 -Tak. Znasz tego chłopaka? – zapytał zdziwieniem tata Juliet.
 -Nie. Ja już pójdę. Spóźnię się do szkoły. Do widzenia. Jeżeli mógłby Pan nie mówić Julii o mojej wizycie.
 -Dobrze, nic jej nie powiem. Do widzenia. Miłego dnia

  Przez całą drogę do szkoły. Zastanawiałam się o jakim chłopaku ,mówił tata mojej najlepszej przyjaciółki. Ja zwierzałam się jej ze wszystkiego. Nawet o moich największych problemach (nie powiedziałam jej o moich nadprzyrodzonych siłach, o których nawet ja praktycznie nie wiedziałam nic). Bardzo ciekawiło mnie kim jest ten chłopak i dlaczego nic mi o nim nie powiedziała. Chłopak ,który mieszka niedaleko mnie i Julii i chodzi do naszej szkoły?!
Pierwszy do głowy przyszedł mi Justin, ale to na pewno nie mógł być on. Nieee, to nie możliwe! W naszej dzielnicy mieszka jeszcze wielu chłopców, którzy chodzą do naszej szkoły, więc na pewno nie był to Justin. Myślałam jeszcze o innych chłopakach. Przypomniało mi się, jak Julia mówiła mi o jakimś Louisie, który jej się podobał. Nie mógł to być on, bo wyjechał z rodzicami do Francji, więc na stówę t nie on był jej nowym chłopakiem. Nie przypominałam sobie więcej imion chłopaków, którzy podobaliby się Juliet.         
   Dotarłam wreszcie do szkoły. Popatrzyłam na zegarek, który dostałam na piętnaste urodziny od mojej mamy Emily. Ona dostała ten zegarek od babci, a babcia od prababci. Zegarek ten przechodził z pokolenia na pokolenie. Była już godzina 7.56. Szybko pobiegłam do mojej szafki, żeby przebrać moje buty i ściągnąć kurtkę. Zabrałam książki na pierwszą lekcję czyli na język hiszpański, który uwielbiam. Przed lekcjami nie widziałam się z Julią. Okazało się, że pojechała na jakiś konkurs z historii. O 15.20 wreszcie skończyły się lekcję. Zadano nam na kolejny dzień referat z historii na temat Mieszka I. 
    Cały dzień spędziłam nad pisaniem referatu. Pod koniec dnia postanowiłam zadzwonić do Julii, ale ona nie odbierała.




5 komentarzy i napiszę kolejny rozdział. Mam nadzieję, że Wam się podobało. 
Jeżeli mam coś poprawić piszcie to w komentarzu :) 
~Natalia :)

7 komentarzy:

  1. Świetny rozdział, czekam na następny :) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ^^ Czekam na więcej ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku,z niecierpliwością czekam na nexta,który mam nadzieję,że pojawi się niebawem!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. "-Wiem Pan może jak on ma na imię lub jak ma na imię?" coś tu chyba nie pasuje. Ciekawie się zapowiada. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Meeeega ^^
    Już powinnaś mieć wstawiony 2 rozdział !!! <3
    NEEEEXT !! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrycja Kozioł5 maja 2015 05:10

    ŚWIETNY ROZDZIAŁ <3

    OdpowiedzUsuń

Szablon by Selly