Tego dnia było
bardzo ładnie, chociaż było chłodno na dworze, ponieważ wiał zimny wiatr. Jak
każdego dnia wyszłam o 7.30 do szkoły. Oczywiście nie obyło się bez spotkania
się z moim byłym chłopakiem Justinem.
Bolało mnie to, że nie jesteśmy już razem, a i tak musimy się codziennie
widywać. Chciałabym do niego wrócić.
Zdradził mnie więc nie mogę do niego wrócić. Sama nawet nie wiem z kim.
Dowiedziałam się o tym od Juliet. Jest moją przyjaciółką od trzech lat czyli od
tylu,od ilu mieszkam w Barcelonie, więc miałam pewność, że mówi prawdę.
Gdyby można było wymazać z pamięci jakąś sytuację,
wybrałabym właśnie tą, rozstanie z Justinem. Nie chce już do tego wracać. Nie
będę przez całe życie użalać się nad jednym chłopakiem, który nie był mnie
wart. Przed szkołą poszłam po Juliet, żebyśmy razem poszły do szkoły.
Zadzwoniłam dzwonkiem , a drzwi odtworzył mi jej tata
-Juliet nie
ma, wyszła 10 minut temu ze swoim chłopakiem- z uśmiechem na twarzy
odpowiedział tata Juliet.
Byłam
zdziwiona, ponieważ Julia (czasami mówiłam do niej polskim odpowiednikiem
imienia Juliet) nic nie mówiła mi o żadnym, nowym chłopaku.
-Wie Pan
może jak on ma na imię lub gdzie mieszka?-spytałam bardzo zdziwionym głosem
-Nie mam
pojęcia jak ma na imię. Wiem tylko, że mieszka gdzieś nie daleko i chodzi do
waszej szkoły
-Chodzi do
naszej szkoły?!-spytałam
-Tak. Znasz
tego chłopaka? – zapytał zdziwieniem tata Juliet.
-Nie. Ja już
pójdę. Spóźnię się do szkoły. Do widzenia. Jeżeli mógłby Pan nie mówić Julii o
mojej wizycie.
-Dobrze, nic
jej nie powiem. Do widzenia. Miłego dnia
Przez całą
drogę do szkoły. Zastanawiałam się o jakim chłopaku ,mówił tata mojej najlepszej
przyjaciółki. Ja zwierzałam się jej ze wszystkiego. Nawet o moich największych
problemach (nie powiedziałam jej o moich nadprzyrodzonych siłach, o których
nawet ja praktycznie nie wiedziałam nic). Bardzo ciekawiło mnie kim jest ten
chłopak i dlaczego nic mi o nim nie powiedziała. Chłopak ,który mieszka
niedaleko mnie i Julii i chodzi do naszej szkoły?!
Pierwszy do
głowy przyszedł mi Justin, ale to na pewno nie mógł być on. Nieee, to nie
możliwe! W naszej dzielnicy mieszka jeszcze wielu chłopców, którzy chodzą do
naszej szkoły, więc na pewno nie był to Justin. Myślałam jeszcze o innych chłopakach.
Przypomniało mi się, jak Julia mówiła mi o jakimś Louisie, który jej się podobał.
Nie mógł to być on, bo wyjechał z rodzicami do Francji, więc na stówę t nie on
był jej nowym chłopakiem. Nie przypominałam sobie więcej imion chłopaków,
którzy podobaliby się Juliet.
Dotarłam wreszcie do szkoły. Popatrzyłam na zegarek, który dostałam na
piętnaste urodziny od mojej mamy Emily. Ona dostała ten zegarek od babci, a
babcia od prababci. Zegarek ten przechodził z pokolenia na pokolenie. Była już
godzina 7.56. Szybko pobiegłam do mojej szafki, żeby przebrać moje buty i
ściągnąć kurtkę. Zabrałam książki na pierwszą lekcję czyli na język hiszpański,
który uwielbiam. Przed lekcjami nie widziałam się z Julią. Okazało się, że
pojechała na jakiś konkurs z historii. O 15.20 wreszcie skończyły się lekcję. Zadano
nam na kolejny dzień referat z historii na temat Mieszka I.
Cały dzień
spędziłam nad pisaniem referatu. Pod koniec dnia postanowiłam zadzwonić do
Julii, ale ona nie odbierała.
5 komentarzy i napiszę kolejny rozdział. Mam nadzieję, że Wam się podobało.
Jeżeli mam coś poprawić piszcie to w komentarzu :)
~Natalia :)
Świetny rozdział, czekam na następny :) <3
OdpowiedzUsuńSuper ^^ Czekam na więcej ;*
OdpowiedzUsuńjejku,z niecierpliwością czekam na nexta,który mam nadzieję,że pojawi się niebawem!:))
OdpowiedzUsuń"-Wiem Pan może jak on ma na imię lub jak ma na imię?" coś tu chyba nie pasuje. Ciekawie się zapowiada. ;D
OdpowiedzUsuńMeeeega ^^
OdpowiedzUsuńJuż powinnaś mieć wstawiony 2 rozdział !!! <3
NEEEEXT !! ♥
ŚWIETNY ROZDZIAŁ <3
OdpowiedzUsuńO jaa <3 MEGA
OdpowiedzUsuń