Nagle pojawiłam się w jakimś dziwnym miejscu , w którym
nigdy wcześniej nie byłam. Było tam prawie ciemno, jedynym źródłem światła był
mój telefon, w którym miałam latarkę. Włączyłam ją. Popatrzyłam na ekran mojego
smartfona. Zegarek wskazywał godzinę 11:34. Minutę później dostałam smsa od
Justina „ Czekam na Ciebie”. Nie wiedziałam o co mu dokładnie chodzi, przecież
nie byliśmy już razem… Nie wiedziałam też gdzie on jest. Gdy dostałam smsa od
mojego byłego chłopaka, zrobiło się jakoś jaśniej. Im bliżej byłam Justina,
robiło się coraz jaśniej, jaśniej i jaśniej.
Czułam się niepewnie i bałam się.
W mojej głowie krążyły najgorsze historie „A może to nie Justin tylko jakiś zboczeniec napisał?!”, „Ja chce
jeszcze żyć, nie chce umierać”. Miałam kompletny chaos w głowie. Doszłam
wreszcie do Justina. Na szczęście, nie spełniło się żadne z moich przewidzeń. Justin stał ubrany w czarną koszulkę i
granatowe spodnie.
Był ubrany tak, jak na naszej pierwszej randce. Poszliśmy
wtedy na mecz Fc Barcelona-Real Madryt. Najwspanialsza randka jaką mogłam sobie
wymarzyć to pójście na mecz mojego ukochanego klubu i zobaczyć Neymara Jr dla
którego pracowała moja kochana mama Emily. Pod koniec meczu pocałował mnie.
Cała się zaczerwieniłam , a wszyscy zaczęli nam bić brawo. Ten moment był
wyjątkowy i magiczny.
Popatrzyłam w jego
duże, brązowe oczy , w których nie zabrakło blasku. Jego włosy były w kompletnym nieładzie. Nie lubił układać w porównaniu do innych
chłopaków swoich włosów. Uważał, że to jest „pedalskie”. Na szyi miał nadal
wisiorek, który dostał ode mnie na miesięcznice naszego związku. „Always? Always”
ten napis widniał na jego wisiorku.
Gdy popatrzyłam na ten wisiorek zaczęłam płakać.
On wtedy mnie przytulił i powiedział „Jeszcze kiedyś powiem Ci ALWAYS”. Byłam
zaskoczona tą odpowiedzią. Wtuliłam się w niego jak jakieś dwuletnie dziecko w
swoją matkę. Poczułam jak jego serce bije, szybciej i szybciej. Nie ukrywam, że
odczuwałam wtedy, że moje serce tak samo bije szybko i zaraz chyba mi wyskoczy
. Miałam gęsią skórkę. Tuliłam się do niego przez jakieś dobrze 5 minut. Jego
objęcie było wyjątkowe. W końcu wyplątałam się z jego ramion.
-Justin powiesz mi wreszcie dlaczego jesteśmy tutaj oboje i
czemu ja tutaj jestem?-spytałam
-Nie mogę o tobie zapomnieć. Wiem, popełniłem ogromny błąd.
Mam nadzieję, że wybaczysz mi i jej to kiedyś?-odpowiedział zdruzgotany
-Jej?! Justin o czym ty mówisz?-ledwo co wykrztusiłam z siebie to zdanie
-Nie mówiła Ci nic?
-Nie. Justin powiedz wreszcie, kto to jest ta ona. O co tu
chodzi?
-Nie ważne. Zapomnij o tym-odpowiedział z przerażeniem w
jego brązowych oczach
-Ważne. Mów natychmiast…
I wtedy nagle zmienił temat. Ja jednak nie zapomniałam o
tym. Ale nie chciałam do tego wracać. Sama chciałam do tego wrócić. Nagle
wszędzie było już jasno. Okazało się , że byłam na podwórku u Justina. Popatrzyłam
na mój zegarek od mamy była już godzina 14.13. Nie spieszyło mi się. Postanowiłam jeszcze porozmawiać z Justinem.
Bujaliśmy się na hamaku, który był zielono niebieski. Jedliśmy nasze ukochane
ciasta Reeses. Jus postanowił, żeby obejrzeć jakiś film.
-Jaki film wybierasz? Mumia czy 2012?- spytał
Były to nasze dwa ulubione filmy.
-Wybieram Mumię-odpowiedziałam po chwili zastanowienia
-Poczekaj chwilę, idę po laptopa
-Ok. Ale wracaj szybko.
Oglądaliśmy film.
-Mamo, nie pamiętam więcej co się działo bo niestety ktoś
mnie obudził.
-Oj ,przepraszam. Mam nadzieję, że mi wybaczysz?
-Komu jak komu, ale Tobie nie wybaczyć? –odpowiedziałam.
Przytuliłam mamę i poszłam zjeść śniadanie.
Mam nadzieję, że rozdział Wam się spodoba. Niestety teraz mam dużo popraw,testów i kartkówek więc rozdział pojawi się najwcześniej w piątek.
W zakładce INFORMOWANI podajcie link, gdzie mogę się z Wami skontaktować i informować Was o kolejnym rozdziale :)
Pozdrawiam.
Natalia
WOW!! No daaaawaj dalej !! ♥
OdpowiedzUsuńKurde no, szybko :*
Czeeekam !! <3
MEEEEEGA !!! *.*
Czekam z niecierpliwością na nexta!
OdpowiedzUsuńCiesze się,że w końcu napisałaś dłuższy rozdział:)
Pozdrawiam i życzę weny:*
/Laura
Wow.. ŚWIETNIE <3
OdpowiedzUsuńŚWIETNY ROZDZIAŁ <3 CZEKAM NA NASTĘPNY :*
OdpowiedzUsuń